Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest N wrz 22, 2019 10:25 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: N sie 18, 2019 7:43 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
Jak nie teraz to kiedy ?
Więc napiszę coś, zanim zapomnę tą długą, czerwcową, tatrzańską akcję, której nie da się zapomnieć.
Pierwotnie tytuł relacji miał brzmieć "Dwa dni na grani" niestety pogoda na to nie pozwoliła. Głównym celem była Grań Wideł, miało to być treningowe przejście i zgranie zespołów na sznurku przed lipcowym wyjazdem w Alpy. Pozostała kwestia dostania się na Łomnicę, mając do dyspozycji dwa dni jakoś nie uśmiecha się nam wchodzić normalna drogą i spędzać połowy dnia na szczycie, chociaż pokusa jest duża, wszak na szczycie płynnych uciech nie brakuje a ich nadmierne spożycie mogło by zaważyć na całej akcji :lol:
Pada pomysł wejścia na Łomnicę przez Durny Szczyt, ale gdzieś w pamięci mam opis przejścia Spiskiej Grani od Baranich Rogów i takąż akcję proponuję, wszak spieszyć się nie musimy i jak o 20 będziemy na Łomnicy to będzie OK. W czwórkę około siódmej rano stawiamy się w Smokowcu i niespiesznie ruszamy do Pięciu Stawów Spiskich.

Obrazek

Szybko nie idzie, bo jesteśmy spakowani na dwa dni z noclegiem, więc żarcie, płyny, i sprzęty biwakowe.

Obrazek

Obrazek

Pogoda jest świetna i jest dość gorąco, dlatego cieszą takie naturalne kurtyny wodne.

Obrazek

Obrazek

Niektórzy mają tak mało miejsca w plecaku, że od dołu idą w całym szpeju :lol:

Obrazek

Widać już Pośrednią Grań i próg doliny, jeszcze tylko mordercze podejście na próg i jesteśmy przy dystrybutorze z Kofolą.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pokonanie wartko płynącego strumyka przy podejściu też daje niezły fun.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu schronisko, robimy dłuższą przerwę.

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 18, 2019 8:57 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9237
Lokalizacja: miasto100mostów
Zapowiada się super. Będzie całość na rano do kawy w robocie?

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 18, 2019 9:03 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
Niespiesznie ruszamy ze schroniska w górę doliny, po drodze kilka płatów śniegu, które przechodzę troszkę po śladach, troszkę po skałach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jednak po dotarciu do żlebu trzeba ubrać raki, teren staje dęba a i śnieg jest dość twardy, nie ma co ryzykować jazdy w dół. Tylko dla tego fragmentu trzeba było zabrać raki, czakan mieliśmy tylko jeden :D

Obrazek

Obrazek

Chłopaki łapią promienie jak w solarium :D

Obrazek

Pierwszy raz popylam w krótkich gaciach i rakach :D

Obrazek

Na Baraniej Przełęczy następuje zmiana klimatu na zimniejszy i trzeba się przyodziać. Plecaki zostawiamy za kamieniami, na lekko ruszamy zaliczyć Baranie Rogi i z góry zobaczyć dalszą drogę a właściwie sczaić najdogodniejsze miejsce do wbicia się w Spiską Grań.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fajniutko jest.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale trzeba by pocisnąć w tamtym kierunku.

Obrazek

Z góry dobrze widać fragment grani od Baraniej Przełęczy jak i dość prostą drogę z Dzikiej Dolinki na Spiski Przechód. Na stronę Dzikiej przechodzić nie będziemy, na wprost z przełęczy też nie pociśniemy, ale podchodząc na przełęcz rzucił mi się w oczy stan z pętli na grani. Schodzimy z Baranich Rogów, zabieramy plecaki, robimy małe rozpoznanie terenu i Marcin postanawia uderzyć w górę, w kierunku stanu z pętli, ścianka wydaje się II może III, wspinania nie ma za wiele, szybko staje na grani i zciąga naszą trójkę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 18, 2019 10:18 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
Krabul napisał(a):
Będzie całość na rano do kawy w robocie?

:lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 18, 2019 11:14 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
Na grani wiążemy się w dwa zespoły i lecimy z tematem. Pierwszy idzie Marcin, po minięciu Spiskiej Grzędy ja wchodzę na prowadzenie i tak przechodzimy Juhaską, Pięciostawiańską i Sępią Turnię. Grań jest prosta orientacyjnie, wspomniane turnie przechodzi się na wprost, skała jest lita, jedynie na trawersach w początkowej części grani jest trochę luźnych kamieni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przejście idzie sprawnie, chociaż trochę zaczynają nas niepokoić nadciągające czarne chmury od Lodowego i co jakiś czas spadające duże krople deszczu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na grani są dwa, trzy trudniejsze miejsca do zejścia, ale nie robimy zjazdów, na spokojnie jest to do ogarnięcia. W sumie gdybyśmy się nie związali na początku to przeciupalibyśmy tą grań na żywca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kilka kroków przed Czubatą Turnią zaczyna padać deszcz, na turni jest stan z pętli, więc szybko robimy zjazd na Małą Durną Przełęcz. Deszcz przechodzi w grad, jego uderzenia zaczynają być bolesne, opad jest wyjątkowo intensywny, na szczęście tylko raz słychać grzmot w bliskiej odległości. Stoję na półkach troszkę poniżej przełęczy ubrany w pomarańczowy worek z folii NRC, ponoć wyglądałem jak radziecki Sputnik :lol: Najgorzej miał Michał, zjeżdżał jako ostatni i dostał największy łomot. Burza przeszła, ja jestem całkiem suchy, koledzy troszkę mniej, temperatura znacząco spadła, pod znakiem zapytania staje dalsza część drogi.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 19, 2019 10:51 am 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz gru 15, 2016 11:53 am
Posty: 228
Lokalizacja: Łódź
Na razie grubo..czekam na cd.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 19, 2019 2:30 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 1000
Lokalizacja: Łódź
Sebastian D napisał(a):
Na razie grubo..czekam na cd.

Czyli wstałeś ?

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 19, 2019 6:40 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 7:31 am
Posty: 1426
Lokalizacja: Tarnow
Piękna wycieczka... Coś podobnego w okolicy planuje.

_________________
flickr

------

"czekan, jak sama nazwa wskazuje - narzędzie do czekania"
Włodzimierz Firsoff
Taternik 1932 nr 3


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 19, 2019 10:53 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
Dowaliło lodowych kulek, biorę garść i wrzucam do butelki, przynajmniej lodu do drinków jest pod dostatkiem :lol:

Obrazek

Chłopaki zdecydowani są schodzić żlebem do doliny, obawiają się kolejnej burzy, no nie bardzo mi pasuje ta opcja. Żleb jest ciężki w zejściu a przy takiej ilości lodu może być konieczność zjazdów, czasowo może wyjść tyle samo co dokończenie grani do Łomnicy. Klaruję im, że to co się skumulowało przez dzień w chmurach to już spadło, jest 17 nie ma już takiej termiki by urodziła się z tego kolejna burza a po tej co przeszła znacząco spadła temperatura. Na chwilę wychodzi słońce, więc można się trochę podsuszyć i ogrzać.

Obrazek

Odrobina słońca krzepi serca i daje nadzieję, że uda się dotrzeć do Łomnicy bezpieczniej, niż schodzić żlebem do doliny. Skały rozgrzały się przez cały dzień na tyle, że po deszczu szybko wyschły i na grani praktycznie nie widać, że padało. Szybko wchodzimy na Mały Durny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pogoda się klaruje, decyzja o kontynuacji była jak najbardziej trafiona, chyba by mnie skręciło jakbym miał schodzić z Małej Durnej Przełęczy, wiem ile trzeba sił włożyć by na nią wejść. Robimy trawers pod Durną Igłą i wchodzimy na Durny.

Obrazek

Obrazek

Widać jeszcze ludzi na tarasie widokowym Łomnicy, ale zanim tam docieramy kolejka już nie działa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzimy do punktów zjazdowych i robimy jeden zjazd na dwóch złączonych linach.

Obrazek

Potem ostrożnie kontynuujemy grań, nie wiem czy ktoś przed nami szedł już w tym roku, ale trzeba uważać bo jest sporo luźnych kamieni odspojonych po zimie, szczególnie te, które mogły by być dobrymi chwytami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trawersujemy Poślednią Turnię i docieramy na Przełączkę pod Łomnicą, teraz tylko do góry.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podejście kominem wysysa ostatki sił z rąk, ale jesteśmy już w najwyższym punkcie tego dnia, teraz tylko w dół.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zaciech jest, chociaż zrypani jesteśmy na maxa, zejściem dobijemy się na cacy :lol:

Obrazek

Zaliczamy jeszcze zachód słońca na Łomnicy, jest 20.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mamy to, najdłuższa nasza graniówka w Tatrach :D Marcin zalicza swoją najwyższą górkę :D Miała być kima na Łomnicy i na drugi dzień Grań Wideł, ale pogoda ma się popsuć przed południem, dlatego odpuszczamy Widły, chcemy się podelektować tą granią a nie zapieprzać bez opamiętania.

Obrazek

Jeszcze sesjona na Tytanicu :lol:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przemieszczamy się w kierunku baru, o dziwo jak się poprosi to kelner jeszcze piwko naleje, na dechach rozłożone są śpiwory i trzy osoby mają zamiar spać na szczycie, więc już mamy info, że nie gonią ze szczytu, gdyby się chciało zrobić biwak. Nie jesteśmy ostatni, z Grani Wideł schodzi jeszcze jakiś zespół. Siedzimy na szczycie do 21 i raczymy się domowymi wyrobami :D

Obrazek

Widok na Poprad by night zacny, ale schodzić trzeba.

Obrazek

Po łańcuchach prawie zbiegamy, potem jest gorzej, w paru miejscach są jeszcze spore płaty śniegu, nie chcemy po nich przechodzić, więc omijanie ich też jest dość ekwilibrystyczne, całe zejście dłuży się niemiłosiernie. Około 23 jesteśmy na Łomnickiej Przełęczy, wyciągamy maszynki i jedziemy z bufetem. Zupki, kawka, jak człowiek coś ciepłego wleje w siebie to aż drugiego życia dostaje. Niebo jest bezchmurne i jest pełnia, księżyc daje na maxa, rodzi się pomysł fotki w stylu Chrystusa z Rio.

Obrazek

Pozostaje monotonne zejście długimi zakosami nad Skalny Staw a potem magistralą do Zamkowskiego i do Smokowca. Chłopaki robią po drodze przerwy, ja lecę ciągiem, jak się zatrzymam to zostanę tam do rana. Po drodze zaliczam jeszcze głębokie spojrzenie w ślepia prawdopodobnie wilka, który stoi na torach kolejki na Hrebienok. Sytuacja patowa, ja stoję i on stoi, ja patrzę, on patrzy, zaczęło mi się robić gorąco, ruszyły poszukiwania jakiegoś badyla lub większego kamienia, cholera wie co mu do łba strzeli, na szczęście gdy się schyliłem po jakiegoś głaza, czmychnął w chaszcze. Po drodze mijam jeszcze kilka osób, które wystartowały już w górę. Na parkingu jestem koło trzeciej, rzucam plecak koło samochodu i kładę się na asfalcie by chociaż chwilę się kimnąć, po około 30 minutach dociera reszta ekipy. W domu jestem koło szóstej, całość akcji 20h i 27h na nogach, tym samym pobiliśmy nasz zeszłoroczny rekord 19h na Dent du Geant, jak się potem okaże pobijemy go kolejny raz na alpejskiej grani w lipcu. Dzięki Pany za mega wyrypę ... kiedy kolejna ? :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: N sie 25, 2019 9:28 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 903
Lokalizacja: W-wa
poczytałam, pooglądałam, "pochodziłam" sobie po zdjęciach, dla mnie to jakaś górska kwintesencja dla turysty-wspinacza, zazdroszczę jak nie wiem co

_________________
1. https://vimeo.com/231243943
2. https://vimeo.com/55441565


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 26, 2019 11:37 am 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 21, 2008 10:48 pm
Posty: 1120
Lokalizacja: Stalowa Wola
niezły hardcore. Zazdro!

_________________
Góry są po to, by przeżywać w nich radość zdobywcy. By wznieść się ponad siebie - Zdzisław Ryn


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 26, 2019 12:12 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9237
Lokalizacja: miasto100mostów
Super akcja, gratulacje. Jak oceniasz zjazd z Czubatej na Małą Durną? Tam nie trzeba jakichś wygibasów robić żeby dojść do punktu zjazdowego?

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 27, 2019 10:29 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
anke napisał(a):
poczytałam, pooglądałam, "pochodziłam" sobie po zdjęciach, dla mnie to jakaś górska kwintesencja dla turysty-wspinacza, zazdroszczę jak nie wiem co

tatromaniak24 napisał(a):
niezły hardcore. Zazdro!


Taki sobotni trekking :D

Krabul napisał(a):
Super akcja, gratulacje. Jak oceniasz zjazd z Czubatej na Małą Durną? Tam nie trzeba jakichś wygibasów robić żeby dojść do punktu zjazdowego?


Dzięki. Jest widoczny z daleka, troszkę poniżej grani się podchodzi, zjeżdża się centralnie na przełęcz takim kominkiem, chociaż ponoć niektórzy schodzą w tą czy drugą stronę, my nie mieliśmy czasu na kombinowanie, trzeba było zjeżdżać z grani bo burza była za plecami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 29, 2019 1:38 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 30, 2010 12:43 pm
Posty: 3417
Lokalizacja: Węgierska Górka
piękna akcja :!: Ja już od dłuższego czasu myślę o tej trasie ale raczej myślę skończyć na Durnym. Ale pociągnięcie do Łomnicy wydaje się bardziej korzystne. Niemniej kawał drogi do przejścia.
Zjazd z Czubatej pamiętam jako krótki. Jest trochę po lewej stronie patrząc w stronę Durnego. Da radę tam zejść ale ten kominek jest nieprzyjemny.

Z niecierpliwością czekam na tą relację z Alp ;)

_________________
Galeria zdjęć


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 12, 2019 7:30 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 1636
Starzeję się.
Najbardziej z całej relacji rzuca mi się w oczy pan w pomarańczowych gatkach :eye:

Wstyd mi, idę..

ps. Jezus z Rio super.
ps.2 tak mi się skojarzyło
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/v/ ... e=5E3D74F1

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 12, 2019 10:31 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 316
Lokalizacja: Chrzanów
Redemption MM napisał(a):
Najbardziej z całej relacji rzuca mi się w oczy pan w pomarańczowych gatkach

Ale, że gatki się podobają, czy pan rajcuje :lol:
Smaka mi narobiłaś tą malinową bezą :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 13, 2019 6:32 am 
Przypadek beznadziejny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 12, 2017 7:32 am
Posty: 1636
Powiedzmy,że lubię połączenie pomarańczowego z błękitnym :mrgreen:

Sama bym zjadła taki szczyt. I te maliny.

_________________
Urodziłeś się, by być prawdziwym, a nie perfekcyjnym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL