Forum portalu turystyka-gorska.pl

Wszystko o górach
relacje na mapie
Regulamin forum


Teraz jest Śr paź 16, 2019 1:47 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 7:57 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9752
Lokalizacja: FCZ
Wstałem rano i miałem ochotę napić się w fajnym miejscu piwa,myślę że się udało. Przy okazji byłem na 4szczytach z 4 fajnymi gościami i spotkałem po 12 latach pewnego forumowicza. Pozdro Zolf;)

Obrazek

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 8:17 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2769
Lubię taki minimalizm :) esencja, esencja, esencja
Gratuluję bardzo udanej relacji :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 8:19 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9310
Lokalizacja: miasto100mostów
Graty!

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 8:23 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9752
Lokalizacja: FCZ
krank1 napisał(a):
Lubię taki minimalizm :) esencja, esencja, esencja
Gratuluję bardzo udanej relacji :)

Ależ dziękuję,mam nadzieję że też miałeś udana niedzielę :)

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 8:26 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz gru 15, 2016 11:53 am
Posty: 235
Lokalizacja: Łódź
Trudno będzie Cię przebić :D.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 8:27 pm 
Stracony

Dołączył(a): Pn lut 11, 2013 4:09 pm
Posty: 9752
Lokalizacja: FCZ
Sebastian D napisał(a):
Trudno będzie Cię przebić :D.

Ty też miałeś udana niedzielę? :mrgreen:

_________________
NIE MA LEPSZEGO OD MIĘGUSZA WIELKIEGO!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 9:50 pm 
Kombatant

Dołączył(a): Pt sie 07, 2015 10:09 pm
Posty: 348
Lokalizacja: Chrzanów
Chyba sobie też zamontuję na ogródku kawał granitu z takim krzyżem i też będę miał fajne miejsce do wypicia piwa :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Wt sie 20, 2019 10:12 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 1009
Lokalizacja: Łódź
Konformista. Popsuję trochę ten klimat bo Toruniem trąci :lol:

Dostaliście kiedyś smsa, po przeczytaniu którego spociły Wam się dłonie ? Bo ja dostałem od tego gościa ze zdjęcia powyżej.
Znam go już jakiś czas, to sobie pomyślałem "Dobra tam, jeszcze ze cztery razy po drodze zmienimy trasę"
Termin też był najgłupszy z możliwych, bo jechać w Tatry i wracać w niedzielę, po długim sierpniowym weekendzie to pomysł idiotyczny i kompletnie niedorzeczny. Wahałem się do samego końca, a przekonał mnie Wojtek, który zadzwonił i powiedział, że on już jedzie :mrgreen: Bardzo dawno Wojtka nie widziałem, Łukasza w sumie też bo od zimy. Żal tak ich samych puścić.
Zabrałem po drodze Sebastiana, a skład dopełnił Tomek - kolega Wojtka.
Coś tam bąkałem po drodze, żeby może na Baszty iść albo gdzieś indziej, ale nikt mnie nie słuchał. A nie czułem się pewny zupełnie. To nie moja liga i takie łażenie po graniach jest dla mnie zwyczajnie za trudne. Z drugiej strony Batyżowiecki Szczyt to honorowa góra a i z Gerlacha kamienia nie miałem. A ponieważ na Gerlach nie wolno bez przewodnika, to wziąłem dwa. Oba Jaćkiewicza oczywiście :D

Obrazek

Po drodze chłopaki przysiedli w McDonaldsie

Obrazek

Potem zamiast szeroką i wygodną ścieżką dnem doliny poszliśmy w stronę skał Gerlacha i pod nimi na Batyżowiecką Rówień.

Obrazek

I ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że Kościółek jest po środku, a przecież niedziela była no to jak nie iść ?

Obrazek

Ale Kościółek wpuścił tylko pobożnych, dwa metry mi brakło, nie miałem pomysłu na zejście i zrezygnowany zrezygnowałem.

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 8:15 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4026
Lokalizacja: GEKONY
To już podchodzi pod szczyt oblężniczy.

Macie zamiar pisać relację w formie sztafety? :lol:

_________________
I choćby przyszło tysiąc pisarzy
i każdy tysiąc strof by wysmażył,
i każdy nie wiem,jak się nadymał,
nikt nie dogoni Julka Tuwima.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 9:02 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9310
Lokalizacja: miasto100mostów
Kibicuję.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 12:53 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Cz gru 15, 2016 11:53 am
Posty: 235
Lokalizacja: Łódź
kefir napisał(a):

Macie zamiar pisać relację w formie sztafety? :lol:


Chyba trochę tak.
Okazało się że nie tylko Zbyszka Kościółek pokonał. Próbowałem zaraz za nim się wbijać, ale że nie założyłem kasku a ze dwa przelatujące kamienie skutecznie mnie odstraszyły więc zrezygnowałem.
Poza tym nie chciałem, zaraz na początku się jakoś mocniej przeczesać – w końcu nie Kościółek był dzisiaj priorytetem.
Po Łukaszu na szczyt wszedł jeszcze Wojtek, trochę inną, bardziej na prawo od grani drogą, a później jeszcze Tomek. Chyba z godzinę tam siedzieliśmy, trochę przeczekując średnią pogodę.

Obrazek

Obrazek

Ale Batyżowiecki czekał, mgły zaczynały się powoli przewiewać, więc ruszyliśmy w jego stronę. Pierwotnie mieliśmy wbić się na grań przez Wschodnią Batyżowiecką Przełęcz. Ale jak wspomniał Łukasz, spotkaliśmy jego znajomego. Chłopaki mieli w planie przejście Batyżowieckiej grani, lecz aura nie pozwoliła i zeszli z Batyżowieckiego przez Zachodnią Przełęcz. I ta drogę w końcu obraliśmy – i tak byliśmy bliżej niej i nie trzeba było tak daleko drałować po rumowisku.
Wejście na przełęcz w miarę stabilnym podłożem – pierw osypującym się zboczem, później bardziej litym zwężającym się żlebikiem aż w końcu skała na przełęcz. Bez większych problemów.

Obrazek

Obrazek

Tam patrząc na Batyżowiecki zagwozdka – jak i którędy?
Łukasz jak zawsze znalazł odpowiedź – trochę jak schodami, raz w lewo, raz w prawo, trzeba wiedzieć jak..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chyba z pół godziny wejścia granią. Kilka czujnych miejsc, trochę rzeźbienia i kombinacji ale w końcu stajemy na wierzchołku. Ale na 5 chłopa to nie ma tam miejsca – chyba byśmy się nawzajem pozrzucali jakbyśmy weszli na niego razem. Rozsiadamy się dookoła szczytu na trochę. Wiatr zawiewa trochę przeganiając chmury więc raz na jakiś czas coś tam się przebija i widoki jakieś mamy.

Obrazek

Obrazek

Przy zejściu z Batyżowieckiego sporo trudniej – subiektywnie patrząc najbardziej wymagający odcinek tego dnia, aczkolwiek nie odczuwałem tam jakoś ekspozycji – mimo że czasami była spora – i czujnie w dół do przełęczy.
Tam patrząc na grań w stronę Zadniego Gerlacha i przejściu nią parę metrów, stwierdzamy o powrocie droga wejściową. Grań wyglądała na mocną, a nikt z nas jej nie znał i nie wiedzieliśmy ile czasu nam może z nią zejść.
Więc z przełęczy znów drogą wejściową w dół do żlebu i w kierunku następnego dziś celu…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 2:30 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9310
Lokalizacja: miasto100mostów
Na Batyżowiecki chcę wejść od dawna. A z Kościółkiem trzeba uważać. Góra niepozorna a wiadomo co się tam stało w 1933 roku.

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 4:00 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sie 26, 2013 7:31 am
Posty: 1439
Lokalizacja: Tarnow
Krabul napisał(a):
Na Batyżowiecki chcę wejść od dawna. A z Kościółkiem trzeba uważać. Góra niepozorna a wiadomo co się tam stało w 1933 roku.

Jakbyś poczatkiem września się wybierał to mógłbym dołączyć. Też jest w moich szerokich planach.

_________________
flickr

------

"czekan, jak sama nazwa wskazuje - narzędzie do czekania"
Włodzimierz Firsoff
Taternik 1932 nr 3


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 9:04 pm 
Przypadek beznadziejny

Dołączył(a): N mar 09, 2014 2:19 pm
Posty: 2769
Krabul napisał(a):
A z Kościółkiem trzeba uważać

Oj trzeba, trzeba ...

To i ja wrzucam kilka fotek Kościółka z naszej "procesji" :)

Ostatnio miałem, a w zasadzie mam trudny okres w życiu. Tata jest bardzo chory i nawet nie miałem ochoty na jakiekolwiek wyjazdy bo z dnia na dzień było coraz gorzej. Niczego nie planowałem a to co było zaplanowane siłą rzeczy się posypało. Łukasz radzi aby po prostu przewietrzyć sobie głowę gdzieś wysoko i tak namawia mnie na ten wyjazd. Pakuję się, wsiadam w auto i przed świtem spotykamy się na miejscy w licznym bo pięcioosobowym gronie. Po dojściu pod Batyżowiecki pogoda się psuje. Robi się zimno i zaczyna lecieć mżawka. Mamy sporo czasu więc postanawiamy pomodlić się o pogodę.
Kiełbasa bezczelnie wjeżdża głównym wejściem za dwa:
Obrazek

Zbyszek jako skromny Facet wyciąga plany Kościółka i patrzy jak wejść od zakrystii. Od północy prowadzi tam droga kominkami za mocne jeden wg mojej oceny. Wchodzi się dość pewnie ale czuję, że przy zejściu będę miał pietra i tak też było - bardzo czujnie z przyspieszonym tętnem schodzę na dół. Przejaśnia się ale wciąż nie jest dobrze. Następny wchodzi Tomek - wymodlił pogodę, przetarło się na niebie.
Ruszamy na dziękczynna procesję dokoła Kościółka, który nad Batyżowieckim Stawem wygląda bardzo sympatycznie
Obrazek

Pobliska "chrzcielnica" z góry prezentuje się okazale:
Obrazek

Docieramy na szczyt i czynimy pierwsze dziękczynne gesty:
Obrazek

podziwiając przy tym Kościółek:
Obrazek

i to co za jego płotem:
Obrazek

Po krótkiej przerwie ruszamy dalej z procesją schodząc z powrotem pod ścianę Batyżowieckiego:
Obrazek

Stąd Kościółek prezentuje się bardzo tajemniczo:
Obrazek

W drodze na Zadni Gerlach Seba obserwuje ...
Obrazek
... Kościółek :)

a ze szczytu Prezentuje się on tak:
Obrazek

Kiełbasa nadal czyni cuda i otwiera widok na wysoką:
Obrazek
bardzo efektownie odsłoniła się ona na 30s i po czym szybko zniknęła w chmurach

Tymczasem Zbychu, na naszej dziękczynnej drodze, swoim zachowaniem robi wszystko aby zaczęło padać:
Obrazek

Szybko schodzimy z Zadniego:
Obrazek
wg mnie droga ściśle granią, którą wchodziłem jest dużo bezpieczniejsza niż obejście, jakim schodziłem, trochę się tam zamotałem i zrobiło się problematycznie

Chwilę za Przełęczą Tetmajera ubieramy szpej do lotnej ale skała jest sucha, chwyty pewne więc żywcujemy do samej góry. Na wypłaszczeniu grani widać już krzyż i strzelamy sobie kilka fotek:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Łukasz na szczyt leci po grani jak na skrzydłach:
Obrazek

TataFilipa jak się okazało również popadł w łaski u Pana bo doprawił mu jakieś takie chmurzasto-anielskie pióra, które z lekkością wniosły go na szczyt:
Obrazek

Tutaj jest punkt kulminacyjny naszej drogi w którym wszyscy radośnie...
Obrazek

...mogą podziwiać Kościółek:
Obrazek

i to co za płotem:
Obrazek

Obrazek

Na dół schodzimy przez Batyżowiecką Próbę, u dołu której Kościółek na tle grani Kończystej prezentuje się całkiem zgrabnie:
Obrazek

Dziękuję za uwagę :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 9:42 pm 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 am
Posty: 9310
Lokalizacja: miasto100mostów
Super akcja.
A na ostatniej focie Mała Kończysta...

_________________
'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.'


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Śr sie 21, 2019 10:00 pm 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): So lut 09, 2013 10:52 pm
Posty: 1009
Lokalizacja: Łódź
No i pozamiatał. :lol:
Tak podsumowując. Bardzo dobrze się stało, że nie poszliśmy granią z Batyżowieckiego na Zadni Gerlach. Potem znalazłem w domu relację Zipiego z przejścia tej grani. Szli z liną i nie na lotnej a klasycznie.
Dla mnie to była zbyt trudna wycieczka i cały czas zawracałem Łukaszowi głowę, żeby mi pokazał gdzie mam stopień, a to gdzie chwyt.
Natomiast widzę progres, bo kiedyś Grań Kościelców była dla mnie czymś bardzo trudnym, a teraz myślę, że przeszedłbym ją bez liny. Także percepcja się zmienia. Świat też się zmienia, bo Łukasz dał się namówić na bezalkoholowego Heinekena :mrgreen:
Droga powrotna była masakryczna bo prawie nic nie pamiętam. Łukasz jechał do Krakowa, potem Sebastian. Ja miałem siłę na godzinę jazdy raptem.
Do pracy pojechałem na 11. Nie mogłem się zwlec wcześniej z łóżka po prostu.

_________________
Gdzie wola - tam droga.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 22, 2019 10:25 am 
Stracony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr paź 31, 2007 9:46 pm
Posty: 4026
Lokalizacja: GEKONY
Zajebiste foty Zbyszka :mrgreen:

_________________
I choćby przyszło tysiąc pisarzy
i każdy tysiąc strof by wysmażył,
i każdy nie wiem,jak się nadymał,
nikt nie dogoni Julka Tuwima.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 22, 2019 11:41 am 
Uzależniony ;-)

Dołączył(a): N wrz 11, 2005 1:39 am
Posty: 1392
Lokalizacja: Zamość
Ale cudnie :) Super wyprawa fajnej ekipy :)

Ja chcę jeszcze w góry :( Może na takie akcje jestem za słaba, ale choć trochę jeszcze. Czemu mam tak daleko :(

_________________
A my zmieniliśmy jawę w sny
Jesteśmy jak rosa, jak pył!
Ukradliśmy siłę gwiazd
I dla nas zatrzymał się czas


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz sie 22, 2019 5:02 pm 
Zasłużony

Dołączył(a): Śr lis 01, 2017 6:55 pm
Posty: 233
Lokalizacja: Gdynia/ Reda
Elfka napisał(a):
Ale cudnie :) Super wyprawa fajnej ekipy :)

Ja chcę jeszcze w góry :( Może na takie akcje jestem za słaba, ale choć trochę jeszcze. Czemu mam tak daleko :(


Ja mam niestety jeszcze dalej... Zazdroszczę takich spontanicznych wypadów.

A relacja łączona - rewelacja :)

_________________
Jeśli są zasady, to nie ma kwasów.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn sie 26, 2019 7:29 pm 
Uzależniony ;-)
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 9:25 pm
Posty: 914
Lokalizacja: W-wa
I tak oto objawiła się nam powyżej radosna i jasna strona Forum TG. Amen.

_________________
1. https://vimeo.com/231243943
2. https://vimeo.com/55441565


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL