Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://www.turystyka-gorska.pl/forum/

Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...
http://www.turystyka-gorska.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=19234
Strona 1 z 1

Autor:  prof.Kiełbasa [ Pn maja 29, 2017 4:24 pm ]
Tytuł:  Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Trzęsącą ręką zjadam pierwsze łyżki żurku i z uśmiechem spoglądam na schabowy ,który już czeka,piwo po 8h w śniegu idealnie zmrożone..jest 16 w 5tce melduje się Krabul.
Pyta czy chcemy coś robić. W odpowiedzi słyszy czy chce szczerze czy nie?
wybrał to drugie.
Tak więc 16.20 udajemy się szlakiem w stroną Szpiglasowej Przełęczy.
Już wiem te ch uje mnie oszukały,nie będzie picia piwa i leżenia do góry wentylem przed schronem.
Czego się spodziewać po tym gagatku z Wrocka i podstępnej gadzinie Łódzkiej .
Widoki z podejścia

Obrazek


Obrazek
Idzie się nawet fajnie


Obrazek

chyba po 1.45 h od schronu jesteśmy na Przełęczy -tam Krabul urywa tabliczkę szlakowa na Morskie Oko (mamy do sprzedania po 200zł)


Obrazek

Trochę mamy problemy z topografią,chodzi o to czy Szpiglas jest na lewo czy na prawo?
za drugim razem trafiamy gdzie trzeba i po 19 meldujemy się na Szpiglasowym


Obrazek

Tam następuje ważenie zawodników w kategorii półśmiesznej do 1 promila
czyli Krabul Monster vs Hardcorowy Kiełbas

starcie na plus dla mnie


Obrazek

potem super fota grupowa

Obrazek

i na 21 z hakiem schodzimy do Moka ,gdzie Krabul ratuje mnie do spółki z Kasztelanem.
Po 18h jesteśmy przy aucie było mega k ur wa lajtowo że do dziś wszytsko czuję.
plus za akcję minus za frytki na maku

Autor:  Krabul [ Pn maja 29, 2017 6:38 pm ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Góry dla odpowiedzialnych!
Chyba się podepnę tu ze swoją relacją. Mogę?
Tabliczka stoi już 3 stówy bo to z Piątką, nie żadnym Mokiem. Mam też kawałek łańcucha po 150 za metr. Klucze płaskie i kątówka się przydają w górach. Będę za każdym razem nosił.
A Szpiglasowy naprawdę był w lewo. My po prostu przyszliśmy ze złej doliny. Na szczęście mądry wycof nigdy nie przynosi ujmy.

Autor:  krank1 [ Pn maja 29, 2017 9:08 pm ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

no szkoda :(

Autor:  lxix [ Wt maja 30, 2017 6:20 am ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Na MMS nadal czekam :mrgreen:

Autor:  Krabul [ Wt maja 30, 2017 7:55 am ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

A ze mną było tak. O 12 miałem być na Wiktorówkach na odsłonięciu tablicy Olgi. A że ostatnio bywam w Tatrach tak rzadko, że gdybym był górnikiem i ktoś by mnie zapytał: Co jest lepsze - Tatry czy Barbórka, to bym powiedział, że Barbórka, bo częściej, to postanowiłem wykorzystać ten dzień na jakąś wycieczkę. Najpierw kombinowałem ze wschodem słońca na jakimś widokowym szczycie i zbiegnięciu na Wiktorówki. Ale raz, że prognozy były słabe na rano, a dwa że to by pewnie oznaczało pójście w góry bez nawet paru minut snu. A takie akcje już mi się coraz mniej podobają.
Ostatecznie umawiam się ze Zbyszkiem i Kiełbasą na popołudnie w Pięciu Stawach. Z Wrocławia wyjeżdżam sobie spokojnie, całkiem wyspany jakoś przed 5. Przed 9 stawiam samochód na Wierchporońcu, przebieram się i ruszam w góry. Pora była jeszcze dosyć wczesna, więc postanowiłem pójść sobie na Gęsią Szyję. Było fajnie i pusto, ale niestety nad Wysokimi Tatrami cały czas wisiała czapa chmur. Nic to, posiedziałem kilkadziesiąt minut, zjadłem moje kanapki z serem, szynką, pomidorem i rzodkiewką i popiłem kranówką z tabletkami z magnezem z Lidla. Dają dobry pałer. Najgorsze, że nie miałem cebuli i kanapki nie wchodziły tak jak zwykle. Ale na koniec miałem jeszcze czekoladę gorzką Wedel. Z Lidla, a jakże.
Koło 11 schodzę na Wiktorówki i już z daleka widzę jasną czuprynę Ani Kamzik. Powoli zbiera się reszta ludzi, po jakimś czasie dociera mama Olgi z kilkoma osobami z rodziny. Idziemy na mszę, potem święcenie. Bardzo fajna, skromna uroczystość. Siadamy na herbacie, rozmawiamy o Oldze, o górach, jest miło. O 14 zrywam się do Pięciu Stawów. Hmmm, nie myślałem że to będzie aż tak daleko. Nad Wodogrzmoty docieram chyba dopiero po 45 minutach a sporo podbiegałem. Doliną Roztoki podchodzi się mozolnie. Kiedy myślałem, że jestem już pod Siklawą to dotarłem do tabliczki Nowa Roztoka 1292m. Oł, faaaak! Czarny szlak wysysa mnie do końca i porządnie zmachany wpadam do schroniska. 1h55 z Wiktorówek. Kiełbasa mówi, że siedzą od 11 i jedzą już trzeci obiad. Byłem tak zmachany, że nie zorientowałem się że zartuje. Sam wrzucam coś na ruszt i dyskutujemy co robić. Nie byłem przekonany, ale plan jest plan i poszliśmy.
Muszę przyznać, że było przyjemniej niż myślałem. Gdzieś tak po 1h40 meldujemy się na Szpiglasowej. Kręcimy się trochę po okolicy tak, że zanim się spostrzegliśmy to bylo po 20. Droga do Morskiego Oka miejscami na przełaj po śniegu, do schroniska docieramy jakoś ok 21.20. Poprzednio byłem tam... w 2009 roku, nie do wiary. W ogóle po polskiej stronie Tatr nie licząc Gęsiej Szyi i Rusinowej z młodym 3 lata wcześniej, byłem 8 lat temu z Kiełbasą na MSW. A potem jakieś 20 wyjazdów z rzędu tylko na Słowację.
Asflt daje w du.pę zwłaszcza pod koniec. Trochę tych kilometrów było razem. Odwożę Kiełbasę na chatę, ale pod Katowicami nie dałem rady. O 2.30 kładę się spać na 2h. Do domu docieram o 6 rano. Biorę prysznic i budzi się mój młodszy syn. No to się trzeba było pobawić.

Po tej wycieczce na liście 30 najwyższych wybitnych szczytów Tatr brakuje mi do zdobycia już tylko jednego - Szatana.

Autor:  lxix [ Wt maja 30, 2017 8:13 am ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Krabul napisał(a):
Po tej wycieczce na liście 30 najwyższych wybitnych szczytów Tatr brakuje mi do zdobycia już tylko jednego - Szatana.


No to fajna wycieczka na koniec będzie. Wyczekaj tylko odpowiednich warunków, bo szkoda grań robić w mleku, gdyż widoki są super.

Autor:  Krabul [ Wt maja 30, 2017 9:22 am ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Koniec nie koniec. Najpierw było WKT, potem 20 szczytów, teraz się zbliżam do 30tki, a już rozglądam za 40tką. Choć do tego brakuje mi już 6. Wyszło mi 51 wyższych niż 2000m i takich mi brakuje 11.
Pewnie skończy się pełną KT bo zostanie mi za jakiś czas kilkanaście i będę przy okazji powoli zbierał do końca. A wzbraniałem się od tego. :mrgreen:

Autor:  lxix [ Wt maja 30, 2017 9:48 am ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Krabul napisał(a):
Pewnie skończy się pełną KT bo zostanie mi za jakiś czas kilkanaście i będę przy okazji powoli zbierał do końca. A wzbraniałem się od tego. :mrgreen:


A to uzależnia i wciąga.
Pamiętam sam jak to było ze mną. Im mniej było do końca, tym większą miałem potrzebę szybko tam się udać.

Autor:  TataFilipa [ Wt maja 30, 2017 10:03 am ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

Mnie nie ciągnęło wcale, a teraz... :mrgreen:

Autor:  zephyr [ Wt maja 30, 2017 12:49 pm ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

jak zwykle fajny wypad :) po południu przynajmniej mieliście widoki. Ja ok. 11stej z Kasprowego widziałem z okna z parapet. Chmury się rozeszły jak już byłem w Murowańcu.

Krabul napisał(a):
W ogóle po polskiej stronie Tatr nie licząc...

ja również nie chodzę zbytnio po Polskiej stronie ale to ze względu na tłumy ludzi. Jak mam wybrać wyjście na szczyt od Polskiej albo Słowackiej strony to wybieram przeważnie SK ;)

Krabul napisał(a):
Po tej wycieczce na liście 30 najwyższych wybitnych szczytów Tatr brakuje mi do zdobycia już tylko jednego - Szatana.

został Ci fajny szczyt ;) może tak machnąć od razu całą Grań Baszt? ;)

Autor:  kefir [ Wt maja 30, 2017 9:10 pm ]
Tytuł:  Re: Zróbmy lajtową akcje dla emerytów...

O kurczę, ruszyłeś zad :lol:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/