TURYSTYKA GÓRSKA - WSPINACZKA - JASKINIE - WYPRAWY - SCHRONISKA - CZAT

Strona główna >> wspinanie



Ważne rzeczy
  • wyposażenie
  • bezpieczeństwo
  • poradnik
  • FAQ
  • schroniska
  • wyjazdy

  • Jak bywało
  • wspomnienia i przewodniki
  • galeria zdjęć
  • śpiewnik

  • Serwisy tematyczne
  • Jaskinie
  • Wspinaczka
  • Tapety

  • Różności
  • linki
  • ankieta
  • dołącz się!
  • komunikacja
  • czatowisko
  • lista dyskusyjna
  • Ustaw jako stronę startową - IE)   Dodaj do ulubionych Napisz do nas!

    Powrót do korzeni, czyli o WSPINANIU słów kilka

    Gdy Konrad poprosił mnie, by napisać coś dla Was o wspinaniu, zastanawiałem się co. No i w końcu wymyśliłem, że może by tak zacząć od początku... tzn. jak zacząć się wspinać i co do tego jest potrzebne, bo podejrzewam, że o to Wam chodzi. Więc do dzieła...

    Do wspinania potrzebne jest trochę sprzętu, kawałek skały (tudzież muru, ściany, cegły itp. substytutów) a przede wszystkim dużo dobrych chęci! Nie zrażajcie się więc początkowymi niepowodzeniami.
    W tym miejscu muszę powiedzieć, iż to co przeczytacie poniżej dotyczy JEDYNIE wspinania skałkowego i sportowego po stałych punktach asekuracyjnych (spity, ringi, haki). DDSy, taternictwo i alpinizm to juz prawie zupełnie inna bajka.

    Żeby się bezpiecznie i efektywnie wspinać potrzebne będą Wam: buty, uprząż wspinaczkowa, karabinki, przyrząd asekuracyjny, lina, ekspresy, woreczek i magnezja, a do tego PARTNER (element chyba najważniejszy!), któremu gotowi jesteście powierzyć swoje życie (!!!). No i parę innych rzeczy, o których na końcu.
    Używaj tylko ATESTOWANEGO sprzętu wspinaczkowego! Od niego może zależeć Twoje życie.


  • PARTNER
    Kto nigdy nie walnął porządnego lota nie doceni wartości partnera. Dzieki niemu po takiej przyjemności jest się w jednym kawałku. To od jego umiejętności i skupienia zależy, czy ta zbliżająca się coraz szybciaj półka bedzie Waszym ostatnim kontaktem ze skałą. Warto to sobie uzmysłowić przed rozpoczęciem wspinania. Pamiętajcie, że powierzacie mu SWOJE życie i zdrowie.
    Dobór odpowiedniego partnera nie jest prosty, myślę jednak, że każdy z Was bedzie wiedział komu może zaufać. Mając na dole osobę, której ufacie wręcz bezgranicznie nie zastanawiasz się co bedzie jak polecisz, bo wiesz, że ON twój lot wyłapie.
    Ja mam kilka takich osób, którym bez obaw podaję linę z pytaniem: "Złapiesz mnie?". Ufam im, bo wiem co potrafią - wspinam się z nimi już prawie 3 lata. Nigdy nie dowiązałbym się do liny jakiegoś kolesia przygodnie spotkanego pod skałą! Za dużo wariantów (przeważnie nieprawidłowej) asekuracji widziałem...

  • BUTY
    Na początek wystarczą "korkery", czyli korkotrampki z obciętymi korkami (niektórzy obcinają tylko przednie korki - nie wiem dlczego, ja obciąłem swego czasu wszystkie i było ok. A poza tym wygodniej się w nich chodzi.). Takie rozwiązanie ma jeden wielki plus - cenę, i jeden wielki minus - to nie to samo co but wspinaczkowy (brak odpowiedniego tarcia, krawądek, kształtu itp.). Przy zakupie korkerów zwróćcie uwagę na to, by były odpowiednio ciasne - muszą być jak najbardziej dopasowane do stopy, by w miarę spełniały swoją rolę (wskazane uczucie ogromnej ulgi po ściągnięciu!).
    W miarę rozwoju Waszych umiejętności wspinaczkowych zaczniecie odczuwać dyskomfort wspinania się w korkerach - a to nie wepchacie czubka do jakiejś dziurki, nie zmieścicie się na krawądce, a przede wszystkim w polskim wapieniu poczujecie się jak na lodowisku. Znak to, że czas na buty wspinaczkowe z prawdziwego zdarzenia. W zależności od zasobności portfela macie do wyboru kilka firm (Five Ten, La Sportiva, Boreal, Rock Pilars, Saltic, Triop, i inne). Najtańsze są Saltici - buty rodem z Czech (jeśli mieszkasz blisko granicy opłaca się wyskoczyć do sąsiadów - jest dużo taniej).
    Przed zakupem należy się zastanowić do czego te cudeńka będą wykorzystywane (skała, panel, dziurki, tarcie, itp.) - w zależności od przeznaczenia rożnią się nieco kształtem i gumą. Warto także zwrócić uwagę na asymetryczność buta - te najbardziej "skręcone" najlepiej pracują, ale także stopa najbardziej w nich boli. Z tego względu polecane są osobom z pewnym doświadczeniem. Dla początkujących najlepsze są buty "lekko" asymetryczne.
    Ostatnią kwestią istotną przy wyborze buta jest pytanie: baletka czy wiązany? Baletka to but bez sznurowadeł, coś w typie tenisówek z gumką, tyle, że do wspinania. Szybko się go ściąga i szybko zakłada. Wybór zależy w głównej mierze od preferencji. Jeżeli jednak ktoś ma nietypowy kształt stopy, polecam wiązane - możemy lepiej dopasować go do stopy.
    No i kwestia ostatnia - rozmiar. Tak jak przy korkerach - muszą być odpowiednio małe, lecz z umiarem, bo potem boli, i to bardzo! W sklepie warto spróbować stanąć na jakimś występie muru czy czymś podobnym. Jeżeli but w miarę penie stoi na czymś wielkości 1/3-1/2 paznokcia i przy tym nie wyjecie z bólu, to znaczy, że jest dobrze.
    No i ceny: od 190 (Saltic) do nawet 500 zł (Five Ten).
    Sam używam butów Garnet firmy Saltic (w bliżej nieokreślonej przyszłości mam zamiar zmienić je na Stingery firmy Boreal).

  • UPRZĄŻ WSPINACZKOWA
    Tu sprawa jest prostsza. Przy wyborze należy zwrócić uwagę na wykonanie (a co za tym idzie wygodę), jakość wykonania (nie radzę kupować uprzęży niewiadomego pochodzenia) i stan "techniczny" (czy szwy są w porządku, klamra nie ma śladów pęknięć, itp.). W skały najlepsze są uprzęże biodrowe. Jeżeli uprząż macie zamiar wykorzystywać tylko latem, to nie potrzebujecie regulacji pasów na udach, jeśli jednak planujecie używanie uprzęży w grubszym ubraniu regulacja ta jest niezbędna.
    Warto zwrócić uwagę na szpejarki (ucha przy pasie biodrowym uprzęży). Muszą być odpowiednio sztywne, by łatwo dało się wpiąć i wypiąć potrzebny sprzęt.
    W sklepie uprząż należy przymieżyć! Nie może być za duża ani za mała. Najlepiej, po zaciągnięciu paska zostaje go jeszcze sporo w zapasie.
    Dobre i tanie uprzęże robi Lhotse (już od 90 zł) i Milo (grupa Singing Rock). Do czołowych producentów należą Edelweiss, Mammut, Petzl i tym podobne. Kupuj tylko uprzęże atestowane! Ja używam uprzęży Edelewiss Panther.

  • LINA
    W skałach spotkacie się z dwoma rodzajami lin: statycznymi (czyli statolami) i dynamicznymi (dynamolami). Pierwsze służą do asekuracji "na wędkę", nie są zbyt rozciągliwe i jak sama nazwa wskazuje nie nadają się do chodzenia "z dołem". Dynamole zaś to liny stworzone do wspinania "po ringach i spitach". Pierwszym więc wyborem bedzie właśnie ten. Statole są tańsze, ale za to mniej "wszechstronne" - nadają się tylko na wędkę, dynamol zaś można wykorzystać na chodzenie zarówno z dolną jak i górną asekuracją. W tym miejscu należy powiedzieć, że chodzenie "na wędke" jest uznawane za nieklasyczne (a co za tym idzie gorsze), więc wszystko i co się da atakujcie z dołem!
    Na większość polskich skał wystarcza lina 50-60m (jednym z wyjątków jest podkrakowska Sokolica), do wspinania "na łeście" (dla niewtajemniczonych - wszedzie, tylko nie w Polsce) odpowiedniejsza jest lina 60m.
    Ceny są różne w zależności od producenta: Mammut, Edelweiss, Beal, Roca, itd. Pamiętaj, że lina MUSI posiadać atest!

  • PRZYRZĄD ASEKURACYJNY
    Jest ich cała masa, ale najpopularniejsze w polskich skałach są ósemki (opisywać nie trzeba) i płytki Stichta (czyli sztichta - jest to płytka z dwoma podłużnumi otworami i swego rodzaju sprężyną amortyzującą). Ósemka jest tańsza od płytki, lecz ma tendencje do skręcania liny. Nie można jednoznacznie powiedzieć (przynajmniej ja nie umiem), który z nich jest lepszy. Wybór zależy głównie od preferencji. Warto zwrócić uwagę na to, iż na niektórych sztucznych ściankach wspinaczkowych (np. AWF w Katowicach) nie można asekurować z ósemki.
    Oprócz tych dwóch przyrządzików można jeszcze wyróżnić np. rolki, shunta, gri-gri i inne. Bardziej zaawansowane technicznie, lecz niestety zdecydowanie droższe.
    Tu także ważny jest atest.

  • KARABINKI OSOBISTE
    Potrzebne na stanowiskach, do asekuracji i jeszcze paru czynności.
    Jak zwykle jest klilka rodzajów karabinków osobistych. Różnią się kształtem, wielkością, rodzajem zamka.
    Najistotniejszy jest rodzaj zamka. Można wyróżnić karabinki zakręcane, z zamkiem typu "twist lock" (z tzw. pamięcią - chodzi o to, że nie trzeba pamiętać o ich zakręceniu, po zwolnieniu zamek automatycznie się blokuje), a także z "podwójną pamięcią". Znowu nie umiem powiedzieć, który rodzaj jest najlepszy. Wybór zależy od indywidualnych preferencji.
    W niepamięć odchodzą karabinki metalowe, jednak można je jeszcze dostać w sklepach. Kto nigdy nie wspinał się z kilkoma "metalami" w szpejarce nie doceni lekkości karabinków z aluminium bądź stopów.
    Ceny, jak zwykle, zróżnicowane. Warto kupować sprzęt firm Mammut, Petzl, Cassin, Edelweiss, Stubai, Kong, itp. Uwaga na ATEST.

  • EKSPRESY
    Ekspres to dwa karabinki połączone taśmą. W przeciwieństwie do karabinków osobistych nie mają one blokowanych zamków. A to ze względu na to, by łatwiej było je wpinać w przeloty i do nich linę.
    Ekspresy można kupić w komplecie (tzn. 2 karabinki + taśma) a także "w częściach" (czyli wszystko osobno). Można wyróżnic dwa typy karabinków ekspresowych: z giętym i prostym zamkiem. Te z giętym stosowane są do wpinania weń liny a to ze względu na łatwość wpięcia liny. Te z zamkiem prostym wpinamy do przelotu.
    Taśmy do ekspresów są różnej długości. Odpowiednia długość zależy od przeznaczenia (np. założenie krótkiego ekspresu tuż po krawędzią okapu po przejściu przezeń spowoduje przesztywnienie liny, a co za tym idzie utrudni nam wspinaczkę).
    Na większość dróg w Polsce wystarczy komplet 10 ekspresów.

  • PĘTLE I TAŚMY
    Niezbędne przy montowaniu stanowiska.
    Pętla to kawałek liny (przeważnie cieńszej od wspinaczkowej) związany odpowiednim węzłem. Taśma zaś to po prostu taśma połączona węzłem (taśmowym najczęściej). Zawsze należy mieć przy sobie kilka taśm i pętli.

  • WORECZEK I MAGNEZJA
    Te dwie przydatne rzeczy dają nam razem woreczek na magnezję z magnezją. Magnezja osusza palce z potu, zwiększa tarcie, ma także pewien wpływ na psychikę wspinacza. Swoją drogą chodzenie z woreczkiem wyrabia pewien odruch - mianowicie zawsze (obojętnie czy woreczek w danej chwili masz czy nie) przed wejściem w drogę szukasz go na plecach.
    Nowy woreczek ma tendencję do pożerania pierwszej kostki magnezji, a to ze względu na to, że polar, którym jest wyściełany, bardzo lubi ten biały pył...
    Na koniec rozważań o istocie woreczka z magnezją należy powiedzieć, że nie wszędzie używanie magnezji jest dozwolone. Spróbuj wyciągnąć woreczek na Hejszowinie, a wątpię, czy wrócisz żywy... Jednak w wyślizganym wapieniu naszej Jury magnezja niejednokrotnie bardzo się przydaje.

  • DODATKI
    No i jeszcze kilka rzeczy, bez których można się wspinać, a które czasem się przydają:
    - szczoteczka - po prostu szczoteczka do zebów (uwaga! nie musie posiadać atestu :). Można nią wyczyścić chwyty ze starej magnezji, ziemi, mchu, trawy, robali, pajęczyn itd.;
    - sandały - zobaczycie, zrozumiecie! Warto po trudach walki z butami wspinaczkowymi dać stopom odpocząć...;
    - krem z filtrem UV - słońce w sakałach pali niemiłosiernie. Dla niedowiarków proponuję wspinaczkę na np. Zegarowej Turni lub Turni Lechwora w Rzędkowicach w upalny dzień;
    - dobre piwo - po efektywnej wspinaczce potrzebna jest ciału suplementacja witaminowa;
    - dużo żarcia - gdy jest "dupówa" jedynym przyjemnym zajęciem jest jedzenie;
    - dobre towarzystwo - zawsze raźniej...;
    - dużo samozaparcia, odwagi, chęci i umiejętności - te cechy czynią wspinaczkę przyjemnośćią a nie mordęgą;

  • GDZIE SIĘ WSPINAĆ?
    W Polsce: głównie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, Hejszowinie, Sokolikach, okolicach Rożnowa, a także na Murkach w Gdańsku. To nie wszystkie oczywiście rejony w Polsce, lecz te najbardziej znane. Warto skorzystać z oferty sztucznych ścianek wspinaczkowych. Na "łeście": wybór ogromny, wręcz nieograniczony. Najpopularniejsze: Frankenjura (Niemcy), Osp (Słowenia), Fointanbleau (Francja), Kanion Verdun (Francja), Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania, Południe Włoch, Austria, Wielka Brytania, Hampi (Indie), Yosemite Valley (USA) i wiele, wiele innych.
    Tylko łoić i łoić...

  • PODSUMOWANIE
    Wyciagając co najważniejsze z powyższego, w skały do wspinania z dołem absolutnie potrzebujecie:
    - dobrego partnera
    - uprząż
    - linę dynamiczną 50-60m
    - przyrząd asekuracyjny
    - 10-12 ekspresów
    - kilka karabinków osobistych
    - kilka pętli/taśm
    - buty
    - no i miejsce do wspinania.

    W tej sytuacji, gdy wiecie już (prawie)wszystko, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam UDANYCH PROWADZEŃ!!!

    Marcin "Monolith" Matras
    MONOLITH
    góry-turystyka-wspinaczka
    www.GORY.w.pl
    monolith@gory.w.pl